Tak jakby kogoś interesowałoMałopolska policja deklaruje, że wyjaśnia skandaliczne zachowanie kibiców Cracovii podczas sobotniego meczu. Z nagrania monitoringu wynika, że minutę ciszy, poświęconą dwóm tragicznie zmarłym fanom Lechii Gdańsk, przerwał zapiewajło "Pasów", czyli Radosław Rokita, syn zastępcy komendanta głównego policji.
- Nie ma żadnych podstaw do takich obaw ani też do podejrzewania mnie o jakieś naciski. Bo nigdy nie ingerowałem, gdy mój syn był zatrzymywany ani też, gdy stawał przed sądem grodzkim, a z tego, co wiem, działo się to kilkakrotnie. Mogę tylko ubolewać z tego powodu, ale niestety, nie mam wpływu na to, co robi mój 25-letni syn - mówi nadinsp. Andrzej Rokita.
Policja zapewnia, że ciągle wyjaśnia kwestię ataku na naszego dziennikarza (na początku marca) na stadionie przy ul. Kałuży (został opluty, znieważony i usłyszał groźby). Dochodzenie toczy się w sprawie gróźb karalnych. Przełomu na razie nie ma, ale jak zapewnia rzecznik małopolskiej policji, sprawcy zostali już ustaleni. Mają im zostać postawione zarzuty.
Jak na zachowanie kibiców reaguje klub? - Pracujemy nad problemem i damy znać, jak go rozwiążemy. Problem jest jasny, jest zidentyfikowany. Absolutnie potępiamy takie naganne zachowania części kibiców i staramy się rozwiązać ten problem - powiedział nam prezes Cracovii Janusz Filipiak.
Prezes krakowskiego klubu jesienią 2011 r. ugiął się pod naciskami trybun, które głośno i wulgarnie domagały się zmian w organizacji klubu, lżąc jego samego i wiceprezesa Jakuba Tabisza. Do zarządu klubu wprowadzono ówczesnego prezesa organizacji kibicowskiej Stowarzyszenie "Tylko Cracovia" Radomira Szarańca. To zagwarantowało spokój na stadionie, ale równo rok po tym w czasie listopadowego meczu z Sandecją Nowy Sącz kibice zaprezentowali oprawę, którą chełpili się z morderstwa kibica Wisły.
Od blisko miesiąca Szarańca nie ma już w klubie i co za tym idzie, nie ma tak silnego łącznika między fanami a władzami klubu. W związku z tym kibice nie mają już żadnych hamulców w swoich zachowaniach.
W czwartek sprawą zachowania się kibiców Cracovii zajmie się Wydział Dyscypliny PZPN.



