Re: Liverpool (zbiorczy)

Awatar użytkownika
masacra
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7924
Rejestracja: 16 lip 2007, 15:20
Reputacja: 1683
Lokalizacja: Central Perk

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post autor: masacra » 01 kwie 2013, 2:47

MGiggs pisze:Oceniam fakty.To że Ty jesteś we wszystkim oderwany od rzeczywistości to nie moja wina
Problem z tymi faktami jest tego typu, że w pierwszej części sezonu Enrique był albo kontuzjowany i na jego stronie występował Johnson, albo grał na skrzydle (pozycja Coutinho) a na lewej obronie testowany był Downing, albo grał na lewej w defensywie w taki sposób, że obok Stu był jednym z dwóch piłkarzy wciąż grających dla LFC (Carroll już mieszkał w Londynie), o których głośno mówiło się, że Rodgers jest skrajnie nie zadowolony i w lecie będą sobie szukali klubu. Od nowego roku (podobnie jak Downing) Luis faktycznie gra dobrze acz nie znowu jakoś znakomicie. Podobnie jak Johnson.

Zresztą, jeśli oceniasz fakty na takiej samej zasadzie na jakiej wytykałes mi wycieczki osobiste, wkładanie w klawiaturę dziwnych słów innym userom i oskarżałeś o kłamstwo (o to ostatnie, zresztą, prosiłem o udowodnienie albo w przeciwnym razie, przeproszenie, bo jak ktoś coś takiego mi zarzuca to mnie mierzi, nawet anonimowo przez klawiaturę.... nie zrobiłeś ani jednego ani drugiego (czemu mnie to nie dziwi? temat o Kościele gdybyś nie pamiętał)), wracając, jeśli fakty oceniasz na takiej samej zasadzie, to prosze, racz wrócic do tematów o United i innych, a temat o naszym ukochanym klubie zostaw w spokoju, bo takich "znawców" nam tu nie potrzeba.

Nie odpowiadaj.
Bez pozdrowień.
Daaaamian pisze:
masacra pisze:O i nastęony, po Carrollu zawodnik Liverpoolu jak na złosć Daaaaamianowi
Nie wiem jak ta bramka ma się do jego kreatywności w środku pola.

Westwood powinien wylecieć z czerwoną za faul na Jordanie.
masacra pisze:
Daaaamian pisze:Henderson pierwszy do zmiany. Kreatywność jak u Carraghera.
Mas jednak problemy z oceną zawodników.
Jakaś argumentacja byłaby mile widziana. Jak satysfakcjonowała Cię gra Hendersona w pierwszej połowie, to jednak nie ja mam problem z oceną zawodników.

Daaaaamianie problem w tym, że nie za kreatywność w pierwszej połowie Henderson powinien być oceniany. Grał na pozycji Gerrarda z większości meczy tego sezonu i jako taki spisywał się na niej b.dobrze. To Gerrard nie uniósł gry na pozycji typowej "10" i w drugiej części się chłopaki miejscami zamienili. Zresztą nawet Ci mierni komentatorzy zauważyli, że w pierwszej odsłonie Gerro był niewidoczny, z czym się zgadzam, bo wyraźnie gra na podwieszonego pod napastnika ofensywnego pomocnika to juz nie na lata Stevena. Henderson też się do takiej gry nie nadaje, co udowodnił wielokrotnie już. W drugiej wg mnie, mimo bramki, był Hendo słabszy (przez zamiane pozycji ze Stevenem ) niż w pierwszej ale i tak występ na zdecydowany plus.

Hendo w pierwszej spisywał się znakomicie na pozycji pomocnika box to box, cechowała go niezbędna do takiej gry energia i nieustępliwość, co już zauważył Sergek. Gerrard wyglądał na zagubionego, za to, na pozycji ofensywnego pomocnika. Dopiero wymiana ról tych dwóch zawodników spowodowała zmiane gry i wtedy Hendo rzeczywiście grał troche gorzej (za głęboko wg mnie) ale i tak ten gol dał mu tyle pewność że Brendan zdecydował się na nie zmienianie go, jak to ma w zwyczaju, w okolicach 70 minuty. Tak innymi słowy pisząc :wink:

I, dalej, zgadzam sie z Sergekiem, że Lucas był najsłabszym ogniwem LFC. Po kontuzji Brazylijczyk wyraźnie nie jest sobą i straszny ból, że nie mieliśmy w tym sezonie topowego def pomocnika bo wówczas, podejrzewam, wciąż na poważnie liczylibyśmy się w walce o LM, a być może, z naszym atakiem nawet o podium.

Zresztą, wielka chwała Rodgersowi, że w końcu jako pierwszy trener od ponad dekady (nie licząc wspaniałego pół roku Kinga) nawiązał w grze Liverpoolu do jego najznamienitszych lat i to za atak, a nie za obrone, LFC jest powszechnie chwalone. Wielkie brawa! Tego oczekiwaliśmy panie Brendan! Ten klub "we krwi" ma atakowanie i ładną ofensywną piłke, a nie jakieś kunktatorskie taktyki a'la Houllier albo Benitez, że już o tym ogórze Hodgsonie, przez litośc, nie pomne. Jeszcze raz, Wielkie Brawa za to!

Co prawda, ostatnim takim trenerem, który "nie wiązał" przesadnie zawodników był Evans, a jak to dla niego się skończyło wszyscy wiedzą ale szalone lata 90-te mamy już na szczęście za sobą i mam szczerą nadzieję, że jednak Rodgers na tej swej brawurze zajedzie zdecydowanie wyżej. Czego sobie i wam życzę!
Sergek pisze: W ogóle fajnie by było zanotować powtórkę z derbów z poprzedniego sezonu. Ten poniedziałkowy wieczór wciąż jest jednym z niewielu miłych momentów związanych z Liverpoolem w ostatnim czasie.
Okazałe zwycięstwo nad Evertonem, za ten smutny jak dupa Beniteza sezon wszystkim kibicom się należy. Po prostu nam się nam to należy i tyle!

EDIT:
A, i jeszcze musze napisać: jestem zachwycony Coutinho! To piłkarz o tak przeogromnych umiejętnościach, że w okół niego bez cienia przesady można zacząc budować drużynę! Jak zacznie się mocniej na nogach trzymać, doszlifuje kondycję i nauczy angielskiego to widze przed nim obfitą karierę.
Ostatnio zmieniony 01 kwie 2013, 3:09 przez masacra, łącznie zmieniany 2 razy.

Wróć do „Anglia”