- Tu Dziewica Orleańska. Nauczyłam się dziś palić.
Drugiego dnia:
- Tu Dziewica Orleańska.
Nauczyłam się dziś pić.
Trzeciego dnia:
- Tu Orleańska...
W parku na ławce siedzi facet podparty łokciem. podchodzi do niego policjant i pyta:
- Co Pan robi??
- Kontempluje
- Taa?? zara w łeb dostaniesz, to będziesz prosto pluł...
Jedzie TIR ulicą, nagle zatrzymuje się i bierze autostopowiczkę, zakonnicę. Jadą w ciszy i nagle zakonnica zagaduje:
- Wy to macie fajnie bierzecie panienkę, skręt w las i bzykanie.
Kierowca nic, a zakonnica ponownie:
- Wy to macie fajnie bierzecie panienkę, skręt w las i bzykanie.
Kierowca w końcu wykumał o co chodzi i skręcił w las. Wysiedli z samochodu zakonnica sie wypięła:
- Tylko od tyłu proszę, bo co niedzielę proboszcz chodzi i błony sprawdza. Kierowca posłuchał i tak też uczynił. Wsiedli do TIRa i jadą dalej. Nagle zakonnica odzywa się:
- Wy to macie fajnie bierzecie panienkę, skręt w las i bzykanie, a my pedały musimy kombinować
Idzie ulicą Krzysztof Ibisz. Podchodzi do niego jakiś meżczyzna i zagaduje:
- Panie Krzyśku, Panie Krzyśku... Ja jestem Pana wielkim fanem. Mogę zrobić Panu loda??
- Nie!! no co Pan zwariował?? Proszę stąd odejść natychmiast!!
- No ale Panie Krzyśku proszę bardzo... - wciąż nalega mężczyzna.
Po długich namowach Krzysiu w końcu się zgodził. Poszli w ciemną alejke, mężczyzna klękną przed Ibiszem i zaczyna. W pewnym momencie słychać:
- mmmm..... mmmmm.....
- Ale no co Pan teraz chce... Proszę nie przerywać!!- denerwuje się Krzysiu
Ale po kilku chwilach znów słychać głośne:
- mmmm.... mmmmm....
- No dobra... mów Pan szybko o co chodzi- krzyczy poirytowany Ibisz
- mmmm... Mamy Cie!!!!!!
Do domu wpada mały zajączek i krzyczy do matki zajętej czymś w kuchni:
- HAŃBA!!!
Wpada drugi:
- Straszna HAŃBA!!!
Wpada trzeci:
- Ale HAŃBA!!!
- Uspokójcie się dzieci. Powiedzcie co się stało- mówi mama.
- Straszna HAŃBA mamo! Niedźwiedź ojcem dupe podtarł!
Pan Jezus postanowił odnaleźć swojego ojca- Józefa. Po wielu dniach męczących podróży spostrzegł starca siedzącego pod jedną z jerozolimskich chat. Podchodzi do niego i pyta:
- Ty tutaj mieszkasz??
- Tak- odpowiada starzec.
- I masz na imię Józef??
- Tak, jestem Józef.
- I jesteś cieślą??
- Tak, jestem cieślą.
W tym momencie Pan Jezus rzuca się starcowi w ramiona i wykrzykuje:
- Ojcze!!!!!!
- Pinokio!?!?
na dziś tyle


