Bez Leo mamy 50% mniejszą siłę rażenia w ataku, a może nawet więcej. Mascherano to przecież nasz najlepszy obrońca odkąd Puyol ma ciągłe kontuzje, a Pique w słabej formie. Gdybyśmy wczoraj wygrali 0-2 byłbym spokojniejszy. Niestety, brama ze spalonego i frajersko stracona w ostatnich sekundach jak zawsze daje ogromne szanse na awans PSG.



