Dla mnie model szkocki w Polsce byłby tym optymalnym. 10 drużyn, 36 kolejek. W Ekstraklasie mielibyśmy wtedy same najlepsze drużyny pod względem piłkarskim, finansowym, pod względem infrastruktury (tak jak wymieniłeś kilka najlepszych stadionów w Polsce). Bez sensu jest granie w jakiejś Łodzi na piasku. Co to, Copacabana? A proces przyznawania licencji, to osobny temat. Temat rzeka...rzeznik pisze:Jak dla mnie najbardziej sensowną reformą byłoby zwiększenie ilości meczów, ale poprzez zmniejszenie ilości drużyn (np. do 12). Oczywiście taki pomysł jest nierealny, jeśli o jego powodzeniu decydują wszystkie kluby ekstraklasy. W każdym razie zaostrzyłbym na pewno przepisy licencyjne, bo to skandal, żeby w najwyższej lidze grano na pastwiskach. Mamy obecnie w kraju trochę stadionów, na których można by grać - dwa w Trójmieście, dwa w Krakowie, po jednym we Wrocławiu, Poznaniu, Warszawie (+ Narodowy), Kielcach, Lubinie, Gliwicach, a pewnie jeszcze o czymś zapominam. Poziom sportowy powinien wtedy wzrosnąć, podobnie poziom organizacyjny.



