Re: Ekstraklasa w sezonie 2012/2013

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Re: Ekstraklasa w sezonie 2012/2013

Post autor: petru » 13 kwie 2013, 23:20

Aż napisze posta :). Chyba włącza się we mnie mentalność kibica drużyny z dolnej połówki tabeli, który nawet po przegranym meczu 4-1 wykłóca się o spalonego przy stanie 0-1 i twierdzi, że byli lepsi, ale jestem po tym meczu zachwycony :). Chyba najlepszy mecz Wisły od czasów Twente, przyjemnie się ich oglądało. Właściwie ciężko mieć do kogokolwiek zastrzeżenia poza Głowackim. Pewien serwis piłkarski ma pretensje do Garguły o żucie gumy w 90-tej minucie, a tymczasem nawet on zagrał na poziomie. Były dobre akcje, brakowało umiejętności kopnięcia do bramki, ale nic dziwnego, skoro przez ostatnie dwa lata nie poświęcali temu elementowi większej uwagi na boisku. Nigdy bym się nie spodziewał, zę przegrywając 2-0 będą tak biegać. Zachowując proporcje, świetny mecz Wisły.
sbQ pisze:Nie powiedziałbym, że Legia grała słabo. Na uwagę zasługuje bardzo dobry mecz Jędrzejczyka.
Pierwszy strzał w drugiej połowie oddała w 79-tej minucie kiedy cała Wisła ruszyła do przodu, jedyną groźną sytuację w pierwszej połowie stworzyła przy jedynej prawidłowo zdobytej bramce. Ja bym się jednak pokusił na takie odważne stwierdzenie - Legia zagrała słabo :boje się: . To nie jest wielki grzech, szczególnie, że Wisła nie gra już o nic w lidze i potraktowała ten mecz prestiżowo. Nie nabita strzelba wypali raz do roku, czego przykładem była bramka Sikorskiego i z takimi niezwykle ciężkimi warunkami musiała się Legia mierzyć. Heroiczny bój z przeciwnikiem, który się nie położył.
sbQ pisze:Wiśle brakuje zawodników z umiejętnościami - widać, że mają sporą trudność, zeby grać na jeden kontakt, w tym meczu mieli szczęście, bo piłka odskakiwała im w kierunku kolegów ze swojej drużyny, także coś tam zawsze przypadkiem wychodziło, jakieś niby składne akcje :lol:
Ogólnie widać, że Legia posiada zdolniejszych zawodników, to co mieli, to wykorzystali i niewiele też brakowało, aby podwyższyli prowadzenie, lecz tu wygrywał: egoizm np. sytuacje Dwaliszwilego lub mozolne rozgrywanie akcji.
To chyba niepotrzebny truizm. W składzie Wisły znajdują się weterani pokroju 37-letniego Sobolewskiego, 36-letniego Kosowskiego, pół-inwalidzi jak Garguła i Boguski, a na deser siódmy odrzut pomarańczy z Nigerii (Bunoza, Sikorski, podobno-grał-w-Czelsea Sarki), a sama Wisła znajduje się na 12-tym miejscu. Myślę, że nie trzeba ich dodatkowo deprecjonować określeniami typu "niby składne akcje", "piłka odskakiwała w kierunku kolegów". Weterani i inwalidzi spięli dupę, zrobili parę składnych akcji i po prostu byli lepsi na boisku. Piłka im lepiej odskakiwała :). Z lepszym od siebie przeciwnikiem zagrała Wisła dobra piłkę.

A odnośnie starcia Pareiki z Kusciakiem, to nie rozumiem histerii. Trącił go, poprzepychali się. Nawet widziałem parę razy takie rzeczy w meczach. Następna rzecz. Niezwykle brutalny faul na żebrze Koseckiego, gdzie zawodnik na spalonym wbiega po piłkę, widząc, że złapie ją bramkarz i z pełną świadomością, że zaraz spadnie na niego dwumetrowy Rusek. Dla porównania - Sarki może mieć złamany obojczyk (obojczyk jest wyżej niż żebro, delikatnie zasugeruję) po kopnięciu przez legionistę. To jest piłka nożna, takie starcia, niecelowe, się zdarzają. Ja nie mam z tym problemu, ale wy dla symetrii powinniście ukrzyżować tego prostaka, buraka, rzeźnika, mordercę z Legii :).


Radosław Majdan mówi wam, ze to jest męski sport dla mężczyzn.
Obrazek

Wróć do „Polska”