Re: Liverpool (zbiorczy)

Awatar użytkownika
metol
Kapitan
Kapitan
Posty: 3103
Rejestracja: 20 lut 2005, 11:24
Reputacja: 3
Kibicuję: Everton
Lokalizacja: Kolbuszowa/Kraków
Kontakt:

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post autor: metol » 15 kwie 2013, 15:11

Dobra. Prawdę mówiąc to nie mam pojęcia jak wyglądał Lambert kilka lat wstecz, bo tak na dobrą sprawę zainteresowałem się dopiero nim w tym sezonie. To wynik mojej ignorancji. Skupiam się jednakże na tym momencie i zrozumiałem po prostu, że Lambert jest drewniakiem na dzień dzisiejszy, z czym po prostu się nie zgadzam. Nie chce mi się wertować tematu do tyłu, a pisałem z pamięci więc jeśli coś zrozumiałem na opak to przepraszam.

Co do Carrolla to może dalej nie byłbym tak śmiały w swoich twierdzeniach. Moyes akurat napastników często 'psuje'. Zauważcie, że każdy napastnik, który do nas trafia zalicza pierwszy dobry sezon (AJ, Yakubu, Jelavić itd), a potem jest już tylko źle lub tragicznie. To też może przesada, bo pewnie składa się na to wiele czynników jak na przykład (i chyba przede wszystkim) kontuzje, ale ewidentnie zawsze jest coś nie tak. W każdym bądź razie ja nawet nie uważam, że Carroll grałby u nas w podstawce, bo np. Anichebe spisuje się ostatnio całkiem nieźle i chyba jeszcze nigdy nie byłem tak zadowolony z jego gry. A jest on wstanie zaoferować nam coś dość podobnego co Andy - czyli siłę fizyczną, takiego kloca do którego można podać i który może odegrać do nabiegających kolegów. Może akurat gra głową nie jest jego najmocniejszym atutem (nie pamiętam na ten moment żadnej jego bramki zdobytej głową), ale mimo wszystko w walce w powietrzu się sprawdza. Tylko bramek z powietrza nie zdobywa. Poza tym Jelavić jak jeszcze się nie kopał po czole to grał całkiem dobrze w powietrzu. Na ten moment takiego gościa więc chyba do składu nie potrzebujemy, ale chodzi mi o to, że Moyes akurat starałby się wykorzystywać jego atuty. Zwłaszcza, że to jest typowe dla drużyny Moyesa: nie wiesz co zrobić z piłką? siaga w przód. A napastnik już tam się czai, bo wie że środkowi obrońcy regularnie próbują długich piłek (chodź nasza gra się do tego nie ogranicza jak niektórzy zapewne zakładają, jak choćby niedawno Steven Gerrard :P )

Co do Rodgersa i jego 'filozofii' to zgadzam się w zupełności, chociaż nie jestem kontent. Pewnie miałbym większy ubaw, gdybyście na Reading wyszli z nastawieniem "byleby mieć czyste konto". Poza tym jestem ciekaw czy po tym sezonie skończy się pewien okres ochronny dla Waszego menago, bo na ten moment zdaje się, że zarząd jak i znaczna większość kibiców jest jakby pogodzona, że w tym sezonie kompletnie nic nie ugracie i nawet jak nie dostaniecie się do Europy (co, powiedzmy, nie jest niemożliwe w obecnej sytuacji) to Rodgers posady nie straci. Jest to "sezon przejściowy". Zastanawia mnie więc czy, gdyby w następnym sezonie Liverpool zaczął tak samo jak w obecnym to czy wyleci z hukiem, czy dalej będzie mowa o wielkich zmianach na które potrzeba czasu itd. Zwłaszcza, że Daaaamian np. domagał się zwolnienia Pardew 'w pizdu', bo Newcastle taka lokata nie przystoi (notabene co zresztą skomentowałem, ale bez odzewu).
Daaaamian pisze:Won/Total Aerials: Carroll - 178/275, Benteke - 246/428, Fellaini - 127/221.

Statystycznie Andy akurat miażdży tą dwójkę, jeśli chodzi o wygrywanie pojedynków w powietrzu.
Przyznaję, że pisząc o Benteke i Fellainim pisałem z pamięci i zdaje się że gdy to sprawdzałem (pewnie parę miesięcy temu) to przodowali w niej Belgowie.
Daaaamian pisze:Ja bym poszedł krok dalej - Everton z Carrollem w składzie wygrałby Ligę Mistrzów.
Taką drwinę akurat bym sobie darował, bo Everton akurat w obecnym momencie tak daleko od LM nie jest i gdyby nie fakt, że w obecnym sezonie bardzo brakowało nam w miarę solidnego napastnika to mogłoby (a może i powinno) być o te kilka oczek więcej.

Wróć do „Anglia”