Gdyby Liverpool wydał te 35 mln funtów na graczy, którzy zjadają Carrolla (a takich można byłoby kupić paru) teraz najprawdopodobniej nie oglądałby pleców Evertonu.Teraz cała złośc pewnej grupy sympatyków zogniskowała się na Carrollu z jakiegoś powodu. Z jakiego to ja w sumie nie wiem. Podejrzewam, że częśc strasznie cierpi na te wirtualne 35 mln które klub za Andyego wyłożył. Czemu to ich tak boli?. Co najmniej jakby jakis swój hajs na tym stracili.



