Asysta, sprokurowanie rzutu karnego, ugryzienie Ivanovicia i w końcu bramka w 96 minucie. Niesamowitą ilość emocji zapewnił mi wczoraj Suarez. Człowiek orkiestra można powiedzieć. Nudno by było bez niego. Uwielbiam gościa.
Szopka medialna wokół tej sytuacji jest naprawdę zabawna. Mniej zabawne są z kolei konsekwencje, które może wyciągnąć FA. Całe szczęście Ivanović nie jest czarny, to Luisowi przynajmniej nie oberwie się za rasizm.
W sumie najlepiej by było, jakby klub sam wystosował oświadczenie, że zawiesza Suareza na jeden mecz, to FA może spojrzałoby na tą sytuację przychylniejszym okiem. Następny mecz mamy z Newcastle, więc i bez Luisa damy radę.



