Re: Liverpool (zbiorczy)

red85

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post autor: red85 » 22 kwie 2013, 12:51

masacra pisze:Cantona skopał kibica, Roy Keane opluł chyba z 6 piłkarzy w swojej karierze, Ruddock opluł i pogryzł chyba cały autobus zdarzało się gryźć Robiemu Savage, Lesowi Ferdinandowi, Ginoli itd.. Wszyscy oni byli kochani przez kibiców.
Wymienianie nazwiska Cantony przy rozmowie o SUarezie to jakaś kpina. Eric miał klasę, czyli to czego Suarezowi brakuje. Oczywiście, są zawodnicy wielbieni przez tłumy, którzy nie są aniołkami, ale ja sobie nie przypominam drugiego taakiego jak Luis, który niemal raz po raz się kompromitował.

Wróć do „Anglia”