Ryba, nie wiem, Liverpool nie walczy o mistrza, więc takie gdybanie mija się z celem.
Można go również uwielbiać za charakter, mentalność zwycięscy, zaangażowanie, wolę walki czy często przesadzoną wręcz ambicję. Cechy, których wczoraj niektórym zawodnikom wyraźnie brakowało, a można je było dostrzec u Suareza, Sturridge'a czy Carraghera. Swoją drogą dziadek Jamie był wczoraj zdumiewający. Gracza z takim charakterem będzie brakowało w drużynie. Przykro się robi na samą myśl, że to jego ostatni sezon. Bardzo przykro.
Masacra, jasne, że i jedno, i drugie zachowanie jest nieetyczne. Porównanie moim zdaniem jednak nietrafione. Za nurkowanie Suarez może co najwyżej otrzymać w trakcie spotkania żółty kartonik, o ile jego zachowanie zostanie wychwycone przez arbitra. Tutaj grozi zawieszenie na kilka meczów. W Holandii za podobne zachowanie dostał 7. meczów bana. W FA i tak jest na cenzurowanym, więc można się spodziewać wszystkiego. Tym bardziej jak przypomnimy sobie absurdalną karę 8. meczów za rasizm. Ciężko powiedzieć czy ewentualna kara meczowa od klubu wpłynęłaby na decyzję FA. Różne rzeczy przychodzą mi do głowy.
Edit:
Zresztą kara od klubu byłaby nauczą dla Luisa. Niech wie, że nie jest tu świętą krową i za swoje wyskoki nie będzie poklepywany po ramieniu przez wszystkim wokół. Podoba mi się to, co Ayre powiedział w wywiadzie dla oficjalnej strony klubu. Praca nad temperamentem Urugwajczyka jest niezbędna. Suarez musi nad sobą panować. To wybitny piłkarz, ale przez takie zachowania naprawdę dużo traci i zamiast o jego wczorajszej bramce i asyście, mówimy o ugryzieniu rywala.



