Nie jest tajemnicą, że Suarez w Anglii nie ma zbyt dobrej opinii i spodziewam się, że to może rzutować na to jaką karę ewentualnie otrzyma. I to całkiem naturalne, bo po to się kara, żeby korygować zachowanie określonych ludzi. Nasz ukochany Urugwajczyk już nie pierwszy raz zrobił coś głupiego i moim zdaniem całkiem zasadne byłoby ukaranie go wyższą karą niż, gdyby to zrobił inny piłkarz, który wcześniej problemów z 'prawem' nie miał. Jak poprzednie kary nie podziałały na dłuższą metę to trzeba mu dać taką karę, żeby następnym razem dwa razy się zastanowił. Jak się nie umie zachować to trzeba karać, coraz mocniej, aż do skutku. Nie mówię tutaj jednak o takiej karze jak po incydencie z Evrą, ale kilkumeczowy ban dobrze by mu zrobił. Takie buractwo trzeba tępić.
W ogóle żal mi Suareza, bo zamiast zachować się jak mężczyzna i nie wiem, dać po prostu w japę Ivanovicowi, skoro tak bardzo go denerwował (ale nie wiem co było powodem, o ile jakiś konkretny był), to uciekał się do takich żenujących zagrywek.
Ciekawe jest przynajmniej to, że Suarez nie jest już chyba w Liverpoolu taką świętą krową i przynajmniej w oficjalnych komentarzach zapowiadają jakąś wewnętrzną karę dla Suareza. Chyba wyciągnęli lekcje z poprzednich wybryków i zdali sobie sprawę jak bardzo ten klub się zbłaźnił wcześniej w związku z tym napastnikiem.
A i klasę pokazał Ivanović, który stwierdził, że nie zamierza wnosić żadnych oskarżeń.



