Mogą pytać kogo chcą, premier to przecież też człowiek, nie wiem w jakim kontekście padło to pytanie do niego ale podejrzewam, że jako jakaś luźna dygresja a nie było żadnej audiencji po to aby wszechmocny Cameron rozsądził czy ściąć Gryzaka czy puścić go wolno.
O sprawie jest głośno bo to zdarzenie niespotykane nie tylko w piłce ale i w całym świecie sportu. Media przecież żywią się właśnie takimi zdarzeniami a że bohaterem wczorajszego był człowiek, który w przeszłości już kilka razy "popisał się" w negatywnym tego zwrotu znaczeniu to zupełnie mnie nie dziwi, że tym żyje teraz świat piłki.



