Re: O futbolu na luzie...

Awatar użytkownika
Dr.Football1
I Don't Need No Doctor
I Don't Need No Doctor
Posty: 29555
Rejestracja: 24 paź 2009, 22:51
Reputacja: 1668
Lokalizacja: Bruksela
Kontakt:

Re: O futbolu na luzie...

Post autor: Dr.Football1 » 23 kwie 2013, 15:17

Ja tego postu nie widziałem, na pewno bym odpisał. Troszkę masz racji. Już od kilku lat narzekam, że w czołówce ciągle te same firmy, choć czasem ktoś odpadnie (Liverpool niedawno stały bywalec 1/2 LM), czasem ktoś dołączy (Bayern, który tyle lat odpadał w ćwerćfinałach, 18/8, teraz 3 półfinał w 4 lata).

Mi w ogóle tęskno do Pucharu Europy, w którym w finale grały PSV, Benfica, Steua, Marsylia, Crvena Zvezda czy HSV. Piękne, różnorodne piłkarsko czasy, starcie wielu kultur i większa radocha dla kibiców z całej Europy. Teraz? Nawet jakiś Rumun, Holender czy Portugalczyk musi sobie wybrać jakiś Manchester, Real czy Bayern do kibicowania coby mieć się czym emocjonować. Już nawet nie pamiętam kiedy jakiś rumuński czy holenderski (! taka potęga!) klub wyszedł w ogóle z grupy LM, a co dopiero półfinał czy finał. ostatnie lata to tylko Manchester, Bayern, Barca, Real i Chelsea. Biednie - raptem kilka klubów z trzech lig.

Myślę, że paradoksalnie ratunkiem mogą być... szejkowie Ich pieniądze potrafią wprwadzić na salony przeciętny historycznie zespół na salony (patrz: Malaga, City, PSG). Wtedy odczuwam jednak powiew świeżości, bo zobaczyć City z misiem Anglii czy Malagę w ćwerćfinale LM to coś nowego.
Przeniosę to tutaj. Pełnie poparcie Doktorze w tej kwestii. Wspomniałem o tym w kontekście kolejnego tytułu Manchesteru.
Moze sie tutaj wywiazac ciekawa dyskusja.

Ja wspomnialem o latach 90 i poczatkach XXI wieku, Ebi poszedl nawet dalej i wspomnial starsze czasy, czyli Steaue czy HSV. W dzisiejszej pilce liczy sie kasa, coraz wiecej jest pilkarzy-robotow nastawionych tylko na sukces, ktorzy za grube pieniadze bardzo szybko (czesto takze jako dzieci) trafiaja do waskiej grupy najbogatszych druzyn na swiecie. Taki stan rzeczy jest na dzien dzisiejszy, a cos czuje, ze bedzie jeszcze gorzej.

Tak jak napisal Ebi. Jezeli ktos spoza "elity" bedzie chcial sie bawic z najlepszymi, to potrzebny mu bedzie szejk, ktory spi na petrodolarach i zechce mu sie nowej zabawki. Reszta pozostanie biedakami produkujacymi nowych crackow dla Manchesteru, Bayernu, Barcelony itp.

I niech tylko mi ktos powie, ze kiedys nie bylo lepiej !

Wróć do „Piłka nożna na świecie”