Jeszcze wspomnę o dawnym Pucharze UEFA. Najlepsze kluby się zabijały, żeby go wygrać, wystarczy przejrzeć historię finalistów i zwycięzców choćby z lat 90-tych - Juve, Inter, Bayern, Ajax. Teraz brakuje mi tego drugiego pucharu, LE to jednak nie te emocje. Najpierw sztucznie "wydłużono" LM dając najlepszym ligom po 3-4 reprezentantów, a teraz dziwota, że się odpuszcza.
Kiedyś już myślałem jak uzdrowić LM i LE. Obciąż czołowym ligom po jednym miejscu, dać więcej tym bardziej "egzotycznym" i za kilka lat sytuacja wróciłaby do normalności - zamiast być katowanym ciągle PD, BL, SA, PS mielibyśmy więcej klubów ze wschodu itp, a piłkarze tak ochoczo nie zmienialiby np. mistrza Rosji czy Ukrainy na szósty klub w Anglii. Wtedy pomogłoby to krajowym ligom, zamiast jarać się 3-4 rozgrywkami mielibyśmy całą paletę interesujących rozgrywek na podobnym poziomie.



