Dr.Football1 pisze:Pisalem wczoraj w "futbolu na luzie" - nie tak dawno majstra mogly zdobyc Blackburn, Stuttgart, Deportivo, Lazio, Valencia czy Wolfsburg - fajne czasy, ciekawe czasy. Nikt nawet nie odpisal, tylko mnie to boli ? Przeciez w koncu juz bedziemy rzygac tymi wszystkimi Bayernami, Menczesterami i Barcelonami.
Nie tak dawno mistrzostwo zdobywała Cheslea, ostatnio Manchester City. Ja myślę, ze nie jest jeszcze tak źle z tą róznorodnością. Przypomne, ze jak Blackburn robiło majstra to nie była to jakas romantyczna przygoda. To było okupione cięzkimi nakładami finansowymi, które zresztą potem zaowocowały cholernie negatywnie, bo ten klub i jego właściciel takich obciazen na dłuższą metę nie mógł wytrzymac.
O rozgrywkach kontynentalnych nawet nie chce mi się pisac. Juz mnie nawet przestało dziwić, ze te wieprze z UEFA z jednej storny wycierają sobie mordy mówiąc o potrzebie zniwelowania różnic między ligami poszczególnych krajów, a z drugiej rok w rok organizują tak absurdalne rozgrywki jak Liga Mistrzów. Dali przywilej niektórym krajom wystawienia więcej niz jednego przedstawiciela w najbardziej dochodowym turnieju na kontynencie i sie potem biedni dziwia, że takich różnic jak się zrobiły w ostatnoch 15 latach to nigdy w histroii nie było. Niesamowite. I jeszcze nazwali ją, [k****], ligą MISTRZÓW. JAk co drugi zespoł w niej grający ostatnie swoje mistrzostwo zdobył 20 lat temu. Mi sie podobało jak liverpool zostawał Mistrzem Europy. Ciul, ze mistrzowska drużyna na Anfield była ostatni raz w 90 roku.
Te rozgrywki szkodzą, szkodzą wszystkim ligom z wyjątkiem 3 moze 4 najbardziej uprzywilejowanych. Zresztą to chyba o to chodziło, bo jak tak patrze to coraz więcej ludzi poczuwa się do kibicowania klubowi, z którym nie ma kompletnie żadnego związku. Kluby urosły w siłe, stały sie miedzynarodowymi korporacjami w których futbol jest na któryms kolejnym miejscu w hierarchii ważności. Kolejny absurd.
Trzeba wrócić do starej formy rozgrywek Pucharu Europy, póki nie jest za późno. Rozwiazac w pizdu tą Lige pożal się boże Mistrzów i wrócić do starych dobrych zasad. A że będzie to mniej dochodów generować? A kogo to obchodzi? Z kim my na tym etapie rozgrywek konkurujemy aby do maksimum wyciskac z nich forse? Z copa Libertadores? Próbujemy wyprzeć z rynków Azjatyckich NBA i NFL? Absurd. Przecież to wszytsko powinno byc zwrócone do wewnątrz, w kierunku europejskiego kibica. To, że kluby miałby kilka procent mniejszy udział w budżecie z tytułu udziału w tych rozgrywkach mógłby np spowodowac, ze wieksze porcentowo znaczenie w budżecie zaczną odgrywac bilety. A to nigdy nikomu nie szkodzi, jak to lokalni fajni w dużej mierze sponsorują swoj klub.



