Na koncu posta byla odpowiednia emotka, wiec nie pisalem calkiem powaznieMorrow pisze:Mnie strasznie śmieszy to co piszesz Jacku. Tak jak fieldy napisał, nie wiem czym się różni niedzielny kibic zza monitora Realu Sociedad od kibica Arsenalu kibicującego przed komputerem. W czym kibicowanie bardziej znanemu albo po prostu lepszemu klubowi jest gorsze od kibicowania przeciętniakom?
I tylko można się uśmiechnąć jak czyta się, że koneserem i lepszym jest kibic, który wali konia pod Lazio - Udinese od tego, który się ślini przy okazji Real - MU. Zresztą jaki tam z Ciebie koneser, zamiast oglądać Serie A i pisać o talentach, które już ktoś dostrzegł powinieneś katować Serie C i niższe bo tam jest miejsce dla koneserów. Co to za sztuka sympatyzować z Udinese czy Atletico, na które mecze przychodzi po kilkanaście/kilkadziesiąt tysięcy ludzi i które co rok biją się o puchary. Chcesz być fajny to kibicuj Grosseto i rzuć w pizdu ten cały mainstream. Aż dziw bierze, że oglądasz skoki i cieszyłeś się triumfami Małysza i Stocha, jakbyś miał być fajny to powinieneś jarać się Pucharem Kontynentalnym i skokami Huli
Arw - nie ogladam !



