Re: Liga Mistrzów: Bayern -Barcelona

Awatar użytkownika
Emerald
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5019
Rejestracja: 22 sie 2005, 16:40
Reputacja: 0
Lokalizacja: Crack off

Re: Liga Mistrzów: Bayern -Barcelona

Post autor: Emerald » 23 kwie 2013, 22:55

Przedstawię swoje przemyślenia, chociaż wkurwiło mnie to wszystko, więc w dyskusję się wdawać lepiej nie będę:
1. Bayern nas zeżarł, przetrawił, wysrał i wysmarował kibiców tym gównem.
2. O ile porównania żadnego między grą Barcy a Bayernu dzisiaj być nie może o tyle wkurzające jest to, że bramka numer 2 po spalonym, numer 3 po faulu na żółtą kartkę (za to samo kartkę dostał Gomez w pierwszej połowie) a numer cztery nie widziałem bo musiałem iść zapalić więc nie ocenię
3. Całe Barcelonismo się zastanawiało kto zagra obok Pique a potem bało się jak sobie Bartra poradzi. Natomiast Pique spierdolił przy pierwszej bramce, przy drugiej i jeszcze dawał z siebie wiatraka robić w międzyczasie. O tym, żeby trzymać krycie zapomina ale, żeby sobie zrobić nową fryzurę już pamiętał.
4. Jeśli Villanova nie złoży dymisji to znaczy, że honoru to on nie ma. Kompletnie nic nie daje tej drużynie. Albo nie wie jak ich ustawić, albo nie umie ich zmotywować albo wszyscy są w gównianej formie. Tak czy inaczej to jego wina. (ostatnio oglądając grę Ajaxu pomyślałem, że może de Boer?)
5. Podsumowując: WIELKIE GRATULACJE DLA BAYERNU. Od czasu przyjścia Guardioli nikt nas tak nie upokorzył. Rozwaliliście nas grając w piłkę, bez śladu murarki a wręcz na luzie. Byliście niesamowici. Nie będę ukrywał, że Bayern to jeden z dwóch klubów, których chronicznie nie znoszę ale w tym meczu pokazaliście klasę.
6. Był potencjał na świetny mecz, ale Barcelona dala na całego dupy (nie tylko przegrywając, ale przegrywając w gównianym stylu i nie dostarczając właściwie żadnych pozytywnych wrażeń) za co właściwie wypadałoby przeprosić...

Aż mi się piwa pić nie chce...

Wróć do „Puchary Europejskie”