Yaya takie kokosy teraz zarabia w City, że Barcelona musiałaby sprzedać dwóch piłkarzy z topu, by pozwolić sobie na jego utrzymanie. Inna sprawa, że taki Toure byłby zbawienny - i w ataku i w obronie, a wywalenie go do City uważam za największy błąd Guardioli.
Według mnie naturalnym następcą Xaviego jest Busquets. Przegląd pola ma dużo lepszy niż taki Fabregas, nie traci piłek jak Thiago, a potrafi posłać doskonałą futbolówkę właśnie jak kiedyś Xavi. W dodatku jest dużo lepszy w obronie, kontroluje tempo na podobnym poziomie, w czytaniu gry nie ma sobie równych. Taki Fabregas ustępuje mu praktycznie pod każdym względem. Alcantara to nie ten kaliber; naturalnie, że powinien dostawać więcej czasu, ale wciąż go nie widze w starciu z taką Chelsea czy Bayernem. Na ogórki idealny. Na horyzoncie jest też przecież Sergi Roberto, stylem przypominający Iniestę. Czy potencjał ten sam, zobaczymy. Jednak imo przyszłość Fabregasa nie rysuje się w różowych barwach, choć pewnie jak ten amator zostanie na stanowisku trenera to i Fabregas będzie hulał sobie w pierwszym składzie.



