Hart w tym sezonie przypomina mi w niektórych momentach starego dobrego, znanego dobrze Anfield Davida Jamesa hehe. Pod koniec lat 90-tych Calamity James miał identyczne problemy z łapaniem piłki i ostatecznie za drobne sie go z Liverpoolu pozbyto. Na całe szczęście. Ciekawe jaka przyszłośc czeka Harta bo jak tak tego chłopaka obserwuje to sposobem bycia cholernie mi tamtego Jamesa przypomina.
Mecz piknikowy, jak zwykle o tej porze dnia w tej częsci sezonu. Dwa piękne gole City i trafienie Carrolla. Pozytywnie.



