Nie przystoi żeby przy tak klasowej drużynie jak Barcelona po tak słabym meczu jaki zagrali we wtorek szukać jakichś punktów zaczepienia w tych kilku okazjach sprezentowanych przez Bayern. Patrząc pod takim kątem to każdy rożny dla Bayernu powinien być traktowany jak potencjalna bramka.
Myślę, że zamiast licytować się czy Barcelona powinna przegrać 0:3 czy 0:6 poczekajmy do środy i niech najpierw Katalończycy zagrają choćby przyzwoity mecz aby w ogóle było o czym dyskutować. Póki co poza rewanżem z Milanem, który biegał ze spodenkami pełnymi gówna Duma w tej edycji nie rozegrała meczu godnego zapamiętania.



