Ja ciągle powtarzam, że to jest tylko mój punkt widzenia (niestety nie klubu). I nie ma co liczyć na napastnika pokroju Cavaniego...
Tito próbuje grać to co Guardiola (z konieczności wobec kontuzji Villi) grał w rundzie wiosennej swojego ostatniego sezonu.
Dzięki temu Messi strzelił tak wiele bramek, ale już wtedy widać było, że tak grać na dłuższą metę się nie da i napastnik jest potrzebny. I to nie jakiś Sanchez w ataku jak niektórzy próbują kombinować.
Trzeba poczekać, aż zaklepiemy mistrzostwo Hiszpanii, wtedy zacznie się rozmowa o konkretach.



