Ciekawe, ciekawe. Widać jednak dotyczy on poziomu piłkarskiego.Cruyff pisze:Odejście Pepa Guardioli kończy z pewnością pewien cykl, ale nie dotyczy on poziomu piłkarskiego. Cykl nie kończy się na boisku, ale wewnątrz klubu i jego otoczeniu. Kończy się coś, co rozpoczęło się dzięki Laporcie, Txikiemu, Rijkaardowi, mnie, oraz Pepowi. Nie mówimy tylko u futbolu, ale też o jego otoczeniu i różnych zachowaniach.Cykl Guardioli niedługo się zakończy, ale rozpocznie się nowy. Zobaczymy, jak to wszystko się rozwinie.
W studiu Orłowski (kolejny raz powołuje się na niego; imo największy spec w całych mediach) ładnie wypunktował problemy Barcelony. Mówił, że to jest problem przede wszystkim z koncepcją taktyczną, czyli "tiki-taka pozostaje, ale z umiarem powoli odsuwać", generalnie z trenerem i niektórymi zawodnikami - wielokrotnie wspominał o tym, że należy sprzedać Villę, Sancheza i zastanowić się nad przyszłością Pedro, Puyola, Xaviego i Alvesa. Powiedział też ważną rzecz, o której tu nikt nie wspomniał, mianowicie o przygotowaniu fizycznym. Zawodnicy Bayernu byli wszędzie, a piłkarze Barcelony już przed wyjściem z szatni wyglądali na zmęczonych. Z tym też jest problem - prawidłowe dozowanie rotacji, z czym wracamy do osoby trenera. Wspomniał również o Messim, że nie może grać tak często i "ktoś musi mu powiedzieć, że rekordy to nie wszystko"
E: przecież Cavani nawet nie jest brany pod uwagę (przynjmniej nic o tym nie wiadomo). Dajcie spokój qzyn coś tam napomknął że go chce i tyle. Cały szum z Cavanim wokół Barcelony.
E2:
No Agger i Vermaelen to rzeczywiście poziom Barcelony; Mascherano nie jest? David Silva to sfera koszmarów raczej, kolejny do klepania od skrzydła do środka.czarny_samael pisze:Hummels (lub Agger, czy Vermaelen) i klasowy skrzydłowy, w sferze marzeń pewnie David Silva.



