Mi się wydaje, że przejście na 4-2-3-1 dla Barcelony mogłoby być bardzo dobrym posunięciem. Pewnie indywidualnie ucierpiałby Messi, ale zyskałaby drużyna i to sporo. Busquets i Xavi/Iniesta (powoli trzeba dawać odpoczywać głównie Xaviemu) a przed nimi Messi i na skrzydłach Neymar i ktoś jeszcze i wysunięty napastnik, który ciągle absorbowałby rywala.Cavani? Kompletnie niepotrzebny. Nie po to młodzieżówki Barcy uczą się grać w 4-3-3 bez wrzutek na dryblasa z przodu, by teraz pierwszy zespół przechodził na 4-2-3-1 z Cavanim z przodu i Messim za nim. Do tego niezwykle drogi.



