A ludzie sie dziwia czemu wiekszosc kibiców Reading cieszy sie na powrót do Championship... Taka niestety jest prawda, że tamta liga jest z kibicowskiego punktu widzenia (tzn ludzi którzy zasiadają na stadionach) trzykrotnie ciekawsza niz przesycona komercha i zmanierowanymi piłkarzykami-celebrytami Premier League. Juz pomijając walke i zaangażowanie piłkarzy ale sam system rozgrywek powoduje, że emocji na kazdym etapie sezonu praktycznie nigdy nie brakuje.Morrow pisze:
Niesamowita kolejka, z wielkimi dramatami i wielkimi radościami. To co robi kolosalne wrażenie to postawa niektórych drużyn teoretycznie grających dzisiaj o nic. To jak Leeds atakowało i desperacko broniło się przed atakami walczącego o awans do PL Watford robiło wrażenie. Podobnie Cardiff mające pewny awans, które w ogóle nie odpuściło Hull i o mały włos skazaliby ich na grę w barażach. Piłkarsko to nie są Himalaje ale jeśli chodzi o samą, czystą sportową walkę i samą rywalizację to wiele lig mogłoby się uczyć podejścia tych zespołów do gry.
Leicester to pomyłka totalna, mam nadzieje, ze zmiota ich w barazach. Strasznie zawiodłem sie na Boltonie. Wydawało się, że beda mieli pewny awans do barazy a tu taki klops. I to jeszcze czyim kosztem
Ktoś z dójki Watford Brighton mógłby awansowac. Zreszta mam nadzieje na taki finał baraży.



