Re: O futbolu na luzie...

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15773
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2323
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Re: O futbolu na luzie...

Post autor: Magnum » 05 maja 2013, 14:38

http://www.sport.pl/pilka/1,64946,13851 ... obity.html
Zmarł 46-letni sędzia Ricardo Portillo, który podczas meczu amatorskiej ligi w USA został pobity przez młodego piłkarza. - Ludzie zapominają, że futbol to tylko gra. Ganiamy za piłką po to, żeby się dobrze bawić, a nie, by kogoś zabić - mówiła kilka dni temu zapłakana córka arbitra Johana Portillo
Do zdarzenia doszło 27 kwietnia podczas meczu juniorskich drużyn w Taylorville w Illinois. 17-letni bramkarz jednej z drużyn pchnął zawodnika drużyny przeciwnej, za co arbiter Portillo pokazał mu żółtą kartkę. Kiedy schylony zapisywał w notesie nazwisko ukaranego, otrzymał z jego strony mocny cios pięścią w głowę.

Po uderzeniu arbiter źle się poczuł, miał zawroty, usiadł i zaczął wymiotować krwią. - Następnie położył się na ziemi, na lewym boku w pozycji embrionalnej. Skarżył się na ból głowy, kręgosłupa, mówił, że jest mu niedobrze, ciągle pluł krwią - powiedział przedstawiciel miejscowej policji Jason Huggard.

Portillo trafił do szpitala w krytycznym, zapadł w śpiączkę. - Mamy nadzieję, że zdarzy się cud i wyjdzie z tego. Nie rozumiem, dlaczego ludzie zapominają, że sport jest tylko grą, zabawą. Kopiemy piłkę dla przyjemności, a nie, żeby się nawzajem pozabijać - mówiła ze łzami w oczach córka arbitra na specjalnie zwołanej konferencji prasowej.

Podobno już wcześniej rodzina prosiła ojca, żeby skończył z sędziowaniem, bo już kiedyś miał przez to problemy zdrowotne. Pięć lat temu zawodnik złamał mu żebra, później w innym meczu piłkarz złamał mu nogę. - To jego pasja, ojciec nie chciał nas słuchać - stwierdziła Johana Portillo.

Więcej meczów amerykański arbiter nie poprowadzi. Zmarł w nocy naszego czasu. W najbliższych dniach zostanie przeprowadzona sekcja zwłok. Prawdopodobną przyczyną śmierci jest obrzęk mózgu.

Nastolatek, który zabił sędziego, trafił po meczu do poprawczaka, ale nie został jeszcze oskarżony o żadne przestępstwo. - Zarzuty zostaną przedstawione na początku przyszłego tygodnia - powiedział rzecznik lokalnej policji.

Wróć do „Piłka nożna na świecie”