No i Everton powinien wygrać, ale równowaga za ostatni mecz została zachowana.
Chyba najnudniejsze derby od kilku dobrych lat. To spotkanie to dobre podsumowanie naszego całego sezonu. Jedni liczyli jedynie na długie piłki i siłę, drudzy kopali się w czoło w najważniejszych momentach akcji. Szanse na przegonienie sąsiadów chyba się skończyły, bo nie chce mi się wierzyć, że Everton nie ugra nic w najbliższych meczach, a my wszystko wygramy. Pochwalić można jedynie Gerrarda. Reszta kompletnie anonimowa, szczególnie Sturridge i para bocznych obrońców. To co dziś odpieprzał Enrique to jest kryminał.
Fellaini został kiedykolwiek ukarany za te machanie łapami w twarze przeciwników?



