Dwa lata temu w juwenalia kolega wracał autobusem kiedy jakiś koleś postanowił jechać na dachu. Jak się to skończyło można się domyślaćDudek pisze:ja pierdole, ile ludzi na AGH. Człowiek poszedl na grila do kumpla, potem z nudów poszlismy zobaczyć co na akademikach a tam tak ludzi najebane że ciężko gdzies miejsce znaleźć. O 1 jak weszliśmy do autobusu (zajeło to jakies 10min) to dopiero na 4 przystanku otworzyły się drzwi, przez pierwsze 3 ani nikt nie wsiadł ani nie wysiadł taki tłok był. Juwenalia to złoo!
http://www.fakt.pl/Jechal-na-dachu-auto ... 015,1.html



