Villa zapewniła sobie utrzymanie moim zdaniem już we wtorek kiedy Wigan przegrało ze Swansea. Dwóch spotkań Wigan raczej nie wygra (we wtorek grają z Arsenalem na Emirates) i tylko kataklizm mógłby spuścić teraz AV. Zresztą jak dowiozą to zwycięstwo to nie będą się już musieli na nikogo oglądać.
A Chelsea trochę pod ścianą, wydawało się, że po wygranej z United i remisie ze Spurs jest już po robocie jeśli chodzi o przyszłoroczną LM a tu sami sobie zakładają sobie pętlę na szyję. Jeśli to przegrają to wielce prawdopodobnym jest, że Arsenal zmieni ich na 3 miejscu. Jeśli jednak Villa to dowiezie i Tottenham wygra jutro ze Stoke to będzie wesoło w ostatniej kolejce bo Chelsea aby zagrać w LM będzie potrzebowało 3 punktów aby bilansem bramkowym wyprzedzić Koguty (przy założeniu, że wygrają swoje mecze). Tyle, że o te 3 punkty wcale nie będzie im łatwo, Moyes po raz ostatni siedząc na ławce Evertonu na pewno nie będzie chciał przegrać.



