Nie mam pojęcia co tam się dzieje. Xerez już dawno się z ligi spieprzyło, Girona walczy o awans i ma wszystkie karty w ręce, a tymczasem za chwilę przegram przez nich spore pieniądze... Nie kumam.
No nie mogę uwierzyć. Girona ostatnio u siebie wygrywa absolutnie wszystko, z reszta nie tylko u siebie. Z kolei Xerez na wyjeździe ostatnio wygrało chyba z 5 lat temu, a dzisiaj jadą 3:1 do przerwy drużynę, która zamierza podobno awansować do La Liga... PODOBNO.



