Re: Liverpool (zbiorczy)

Awatar użytkownika
eegoiste
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 177
Rejestracja: 23 wrz 2012, 15:12
Reputacja: 0

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post autor: eegoiste » 12 maja 2013, 23:28

Daaaamian dobra wszystko fajnie, zabijamy innych dopingiem, wygrywamy z taką potęgą jak Fulham 1:3. I co dalej?! W przyszłym sezonie mamy bić się z najlepszymi, a ja jakoś tego nie widzę żebyśmy stali się postrachem górnej części tabeli. Za wolno to wszystko jak dla mnie się zmienia. Kolejny sezon wśród przeciętniaków. Historią tej wspaniałej drużyny nie można żyć i niedługo przyjdzie czas gdzie mecz np. The Reeds vs. Arsenal, Manu czy Chelsea będzie zwykłym meczem, a nie wydarzeniem weekendu. Kurwica mnie zalewa jak to widzę. Co to jest 7 miejsce za Evertonem, za Evertonem. Fuck! Ok zostaje Suarez i gra po karze strzelając jak dotychczas jednak bez głupich wygłupów, Sturridge tworzy z nim świetny duet, co z pomocą bo Coutinho sam nie rozegra, Gerard też ma już lata swojej świetności za sobą jednak on potrafi strzelić dograć więc jest ok co dalej?! Obrona czasami dziurawa tak, że zawstydza dziury w serze. Mało dokładności w pomocy. Miliardy strzałów. Kurde to ma być lokomotywa która zmiecie wszystko na swojej drodze i nie złapie zadyszki przed ciężkim podjazdem.

Wróć do „Anglia”