Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Awatar użytkownika
Nebula RN
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6847
Rejestracja: 29 sty 2005, 15:09
Reputacja: 929

Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Post autor: Nebula RN » 13 maja 2013, 9:46

Kolejny mecz i kolejne rozczarowanie.
Nie może mylić wynik wcześniejszego meczu z Pescerą, która się położyła na boisku i czekała na kolejne bramki.
Z Romą nasi zawodnicy nie mieli moim zdaniem ani jednej (zero) akcji bramkowej - w meczu, który mieli wygrać i trąbili o tym od kilki dni na czele z trenerem.
Mieliśmy w tym sezonie niesamowite szczęście, że w pierwszej połowie Szary nastrzelał tyle bramek i jakoś ciągnął ten wózek do przodu, w przerwie zimowej przyszedł Balo i on zaczął punktować (w międzyczasie Pazzini też swoje nastrzelał).
Gdyby nie to, bylibyśmy pewnie za Interem i liczyli na jak najszybsze zakończenie tragicznego sezonu.

Jestem wdzięczny, że Allegri jakoś poskładał tę drużynę i zaczęli oni zdobywać punkty, ale tak naprawdę Milan nie ma żadnego stylu, to jest liczenie na jakieś przebłyski tych niewielu gwiazd, które jeszcze posiadamy i ogólne granie na pałę.
Nawet dziecko z przedszkola po obejrzeniu 3 meczów tej drużny domyśli się jaki plan na grę na Allegri. Wymiana dziesiątek niepotrzebnych podań do tyłu i wzdłuż boiska, zejście na boki i włączenie bocznych obrońców ( zakończone w 95% dośrodkowaniami, po których piłka zawsze ląduje poza boiskiem) lub próby rajdów środkiem w wykonaniu wirtuozów piłki defensywnej typu Muntari, Nocerino, Ambrosini, Flamini kończące się stratą i kontrą przeciwnika.

Naprawdę nie mogę już patrzeć jak fatalnie ta drużyna gra, mam wrażenie, że wielu zawodników w ciągu roku się uwsteczniło na maxa (o zgrozo :) ) Szary obecnie jest cieniem zawodnika, sprzed kilku miesięcy i nie chodzi o to, że nie strzela - jemu totalnie brakuje dynamiki, dryblingu, często nie potrafi podać prostej piłki, czy przyjąć podania. De Sciglio też strasznie obniżył loty, jego dośrodkowania ostatnio są na poziomie tych Abate, który jest tak krytykowany; bardzo często jest spóźniony i coraz częściej popełnia głupie faule. Constant to zupełnie nie jest człowiek na bok obrony, masa błędów na poziomie amatora (wczoraj przeszedł samego siebie), jedyne co mu się udaje to czasem jakiś drybling i szybkie wyjście do przodu, ale później następuje złe podanie lub dośrodkowanie na wiwat.
Zapomniałbym o królu Boatengu - ten to dopiero gra super sezon - jest cieniem cienia i wcale nie usprawiedliwia go fakt, że gra głównie na prawym ataku, co jest pomysłem zupełnie poronionym. Jemu brak jest chęci i ambicji, zależy mu tylko na strzelaniu efektownych bramek i nic więcej.

Nie chcę w przyszłym sezonie oglądać podobnej kopaniny bez żadnego pomysłu. Dobrze wiemy, że Allegri nie jest pupilem Sylvio, więc nie ma co ciągnąć tej maskarady i niech idzie do tej swojej Romy, czy Napoli.
Tylko kto w zamian? Niewielu jest sensownych kandydatów - widziałbym na pewno Montellę, którego drużyny grały ładny futbol - więc pasowałby Berlusconiemu.
Kto jeszcze? W tym problem - nie ma zbyt wielu sensownych kandydatów. Niby jeszcze Spaletti albo Di Matteo, ale oni mnie nie przekonują.

Wróć do „Włochy”