Re: O futbolu na luzie...

Awatar użytkownika
Dr.Football1
I Don't Need No Doctor
I Don't Need No Doctor
Posty: 29555
Rejestracja: 24 paź 2009, 22:51
Reputacja: 1668
Lokalizacja: Bruksela
Kontakt:

Re: O futbolu na luzie...

Post autor: Dr.Football1 » 13 maja 2013, 18:45

coco pisze:Dr.Football1 ty to kochasz nabijać, jesteś socjologiem i psychologiem na tym forum, analizujesz każdego od podszewki, co kto lubi, z kim kto śpi. You Need Doctor :P
Po prostu zarzucam temat, zeby sobie o czyms pogadac ;) Buszuje po innych forach, podlapuje tematy i staram sie je wprowadzic u nas ;)

Ja zaczalem sie interesowac pilka gdzies w wieku 7 lat. Pierwszy mecz jaki pamietam, choc jak przez mgle, to byl chyba IFK Goteborg - Legia, kwalifikacje LM 95/96. Potem oczywiscie faza grupowa z Blackburn, Spartakiem i Rosenborgiem, no i oczywiscie przegrany cwiercfinal z Panathinaikosem (Warzycha !). EURO 96 ogladalem juz z jezykiem na brodzie jarajac sie Poborskym, Nedvedem i spolka.

Wróć do „Piłka nożna na świecie”