Mimo wszystko zasada jest prosta: jeśli zespół ma problem ze stwarzaniem dobrych okazji, to wali często bezsensownie z każdej pozycji. Spróbuj ograniczyć liczbę strzałów z dystansu i wyrównać nastawienie zawodnikom, tak by wszystkie formacje były dość blisko siebie. Przy większym zagęszczeniu łatwiej kontrolować grę. Do tego wytrenuj plasowane strzały, zwłaszcza u skrzydłowych działa to fenomenalnie. Na ofensywnym pomocniku i napastniku świetnie sprawdza się też odgrywanie z klepki, dzięki czemu łatwo wypuszczają schodzących skrzydłowych sam na sam. Ogranicz też prostopadłe podania środkowym pomocnikom, jak grają je zbyt często, to jednocześnie zaliczają sporo niedokładnych podań. Korzyści z tego niewielkie.
Ja w swoim Leverkusen (obecnie mam już jakieś ~40 spotkań bez porażki w oficjalnych meczach
Najważniejsze by nie było za dużych luk między formacjami, bo wtedy zespół stwarza strasznie mało okazji.



