Re: FMy

Awatar użytkownika
Sammyy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5838
Rejestracja: 17 lis 2006, 20:48
Reputacja: 129

Re: FMy

Post autor: Sammyy » 16 maja 2013, 15:11

Na to jest kilka rad, ale musisz sprawdzić w czym dokładnie problem. Z jakiej pozycji strzelają, czy siłowo, czy z dystansu, czy gdzieś po bokach, czy z pierwszej piłki, jak wygląda wymiana podań pod bramką przeciwnika etc.

Mimo wszystko zasada jest prosta: jeśli zespół ma problem ze stwarzaniem dobrych okazji, to wali często bezsensownie z każdej pozycji. Spróbuj ograniczyć liczbę strzałów z dystansu i wyrównać nastawienie zawodnikom, tak by wszystkie formacje były dość blisko siebie. Przy większym zagęszczeniu łatwiej kontrolować grę. Do tego wytrenuj plasowane strzały, zwłaszcza u skrzydłowych działa to fenomenalnie. Na ofensywnym pomocniku i napastniku świetnie sprawdza się też odgrywanie z klepki, dzięki czemu łatwo wypuszczają schodzących skrzydłowych sam na sam. Ogranicz też prostopadłe podania środkowym pomocnikom, jak grają je zbyt często, to jednocześnie zaliczają sporo niedokładnych podań. Korzyści z tego niewielkie.

Ja w swoim Leverkusen (obecnie mam już jakieś ~40 spotkań bez porażki w oficjalnych meczach :lol: ) gram bardzo wysokim pressingiem wszystkimi zawodnikami, bardzo ofensywnym nastawieniem (poza środkowymi obrońcami i środkowymi pomocnikami - ci są ustawieni trochę głębiej, ale jednocześnie cały czas pod grą), wąsko i przez środek. W ten sposób podczas ataku wygląda to mniej więcej tak: 2-4-3-1. W ten sposób mam przewagę liczebną praktycznie w każdym ważnym sektorze gry - a mając przewagę zawsze tych dwóch grajków jest niepilnowanych, jest do kogo zagrać, więc i akcje się ładnie zazębiają. Zdarza mi się, że środkowi pomocnicy mają po 150 kontaktów z piłką w meczu. Z reguły na te 20-25 strzałów w meczu jest te 10-17 celnych. Z tym, że ja dobierałem grajków, by mieli bardzo dobrą grę bez piłki.

Najważniejsze by nie było za dużych luk między formacjami, bo wtedy zespół stwarza strasznie mało okazji.

Wróć do „Hyde Park”