1/8 finału, mecze rewanżowe
Olimpia Asuncion - Tigre 2:0 (Bareiro 52' Paparatto 64'-sam.), pierwszy mecz 1:2
Piłkarze ze stolicy Paragwaju odrobili straty z pierwszego meczu i awansowali do ćwierćfinału. Tigre przystąpiło do rewanżu osłabione brakiem Botty - zastępujący go Legiuzamon spisywał się nawet nieźle, swoimi rajdami wywalczył w 1. połowie kilka rzutów wolnych z dobrych pozycji, ale to jednak nie to co wszędobylski "El Demonio". Dominująca w przekroju całego meczu Olimpia mogła strzelić już w 1. połowie, kiedy mocny strzał głową Bareiro wybronił Garcia, choć swoją szansę miało i Tigre - bodajże Ferreira główkował z najbliższej odległości, jednak Silva zdołał instynktownie obronić. Końcem końców zasłużony awans Olimpii, która w ćwierćfinale zmierzy się z Fluminense.
Santa Fe - Gremio 1:0 (Medina 80'), pierwszy mecz 1:2
Także Gremio nie zdołało obronić zaliczki z pierwszego meczu. Piłkarze z Kolumbii dominowali przez większość meczu, jednak nieskutecznością raził Medina - w 1. połowie trafił w słupek, w 2. najpierw zmarnował świetną sytuację trafiając w Didę, a później były bramkarz Milanu jakimś cudem wybronił jego doskonały strzał głową. W końcu Medina zdołał trafić do siatki po uprzednim przedarciu się dryblingiem przez obronę Gremio, podobać się mogła też gra Martineza Borjy (który trafiał jak na zawołanie w fazie grupowej). Gremio rzuciło się do chaotycznych ataków, najlepszą sytuację zmarnował w 93. minucie Chilijczyk Eduardo Vargas, po błędzie wychodzącego z bramki Camilo Vargasa nie trafił do pustej bramki. Cieszę się z awansu Santa Fe, zagrali niezły dwumecz, no i będziemy mieli nieco więcej drużyn spoza Brazylii i Argentyny w 1/4 finału. W ćwierćfinale Santa Fe zagra z Realem Garcilaso.



