Re: FMy

Awatar użytkownika
Arwin
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5898
Rejestracja: 19 paź 2010, 22:16
Reputacja: 83

Re: FMy

Post autor: Arwin » 17 maja 2013, 11:52

Obrazek
Stało się. Mistrzostwo wraca do stolicy po 7 latach posuchy! Niesamowity sezon. Chyba najbardziej niesamowity w moich dotychczasowych sezonach w 13, bo po raz pierwszy zdobyłem mistrzostwo 8) Absolutnie mordercza końcówka morderczej ligi, w której każdy z każdym gra cztery spotkania, co w kontekście czterech pojedynków z Salzburgiem posiadającym mistrzowskie aspiracje nie jest niczym łatwym.

Początek sezonu dość łatwy, do 15 kolejki nie przegrałem spotkania, w dodatku jedyną drużyną, który mogł nawiązać ze mną jakąkolwiek walkę był Sv Mattersburg. Faworyci, czyli Rapid, Sturm i Salzburg dość często gubili punkty, przez co wypracowałem sobie przewagę w postaci 12 punktów. Sturm do końcówki sezonu walczył o utrzymanie (:O), dopiero w ostatniej kolejce zapewnili je sobie, co jest o tyle dziwne, że byli oceniani jako jeden z najgroźniejszych drużyn w walce o tytuł mistrzowski. Rapid poprzez fatalny początek odpadł szybko z peletonu, przez co jedynymi drużynami, jak mi się wydawało, które zdolne będą do zdobycia mistrzostwa była moja Austria Wiedeń i Mattersburg.
Po świetnej serii zwycięstw nadszedł niestety kryzys pod koniec pierwszej rundy, tuż przed przerwą zimową w postaci dwóch porażek ze - jak się później okazało spadkowiczem - SV Ried i drużyną, którą chyba zbyt lekko skreśliło - co okazało się błędem... - Salzburgiem, jednak rundę nadal kończyłem jako lider. Dopiero w drugiej rundzie Salzburg dostał skrzydeł i wygrywał mecz za meczem, dość powiedzieć, że mieli serię podczas której wygrali 8 spotkań z rzędu, a mi, z dość wąską kadrą zdarzały się wpadki, przez co Salzburg przegonił Mattersburg i zbliżył się na niebezpieczną odległość. Lecz najgorsze dopiero miało nadejść. Jak wcześniej pisałem, w Austriackiej lidze gra się ze sobą cztery spotkania, podczas dwóch takich spotkań przegrałem z Salzburgiem, co pozwoliło im zbliżyć się na jeden punkt. Później to już tylko morderczy maraton, kto pogubi wcześniej punkty, na domiar złego przegrałem głupio z beniaminkiem, co pozwoliło RB wypracować sobie dwupunktówą przewagę w tabeli. Z kolei ich remisy w spotkaniu z drużyną z Grazu pozwoliła zrównać się z nimi w tabeli na kolejkę przed końcem, tak więc ostatni mecz sezonu, pojedynek o mistrzostwo. Wygrywam bądź remisuje? Tytuł trafia do mnie. Przegrywam, jak to miałem w zwyczaju trzy razy w ciągu obecnego sezonu? Tytuł trafia do RB Salzburga.

Obrazek

Tym razem ustawiłem zespół nieco defensywniej z nastawieniem na kontrowanie przeciwnika, co przyniosło skutek, bo Salzburg od początku rzucił całą siłę ofensywną siłę na mnie, co zresztą skrzętnie wykorzystałem, i tak oto, zespół, który ostatnie mistrzostwo zdobył w 2006 roku, który przez lata musiał uznawać hegemonię Salzburga przerwał złą passę i wygrał mistrzostwo w świetnym stylu.

Obrazek

Do mistrzostwa dopisałem sobie także Puchar Austrii, co nie było takie trudne, gdyż Salzburg postanowił dość wcześnie pożegnać się z tym pucharem, czym ułatwili mi tylko zadanie.

Obrazek
Obrazek
Nie robiłem żadnych transferów, po pierwsze budżet na ten sezon nie był zbyt okazały, i ciężko było znaleźć kogoś sensownego do 700 tysięcy na którąkolwiek pozycję, po drugie postanowiłem oczyścić klub ze staruchów ciągnących tysiące z klubowej kasy, którzy nie przebiliby się nawet do amatorskiej drużyny. Kadra była dość ciekawa, wielu z piłkarzy, których zastałem w Austrii reprezentowało swój kraj, przez co mogłem być spokojny o ich przydatność w moim zespole, a ewentualne braki łatałem juniorami, ze świetnej szkółki, która w niedługim czasie może mi przynieść niezły dochód. Celem na letnie okno transferowa na pewno będzie sprowadzenie napastnika, którym mógłbym rotować na zmianę z Hoisinerem, który przegrał niemalże cały sezon bez odpoczynku. Co prawda sprowadziłem jakiegoś młodego Brazylijczyka z wypożyczenia, ale okazał się on zbyt słaby jak na moje potrzeby i wolałem postawić na doświadczonego Tomasa Juna. Będę tez musiał pomyśleć o sprowadzeniu jakiegoś defensywnego pomocnika, gdyż Emir Dilaver jest jedynym DP jakiego posiadam w kadrze, a też wykazuje oznaki zmęczenia sezonem, i myślę że w następnym nie da rady zagrać tylu spotkań co w obecnym.

Obecny sezon miał być przejściowym, miałem ustabilizować wydatki , pozbyć się niepotrzebnych zawodników i spokojnie dograć sezon tak, aby zagrać przynajmniej w Lidze Europy, ale wyszło zgoła inaczej. Z pewnością lepiej. FM coś pomieszał w tej lidze i nie wiem teraz czy od razu dane mi będzie zagrać w Lidze Mistrzów czy będę musiał przejść eliminacje, ale ewentualny awans na pewno pomoże mi w zrealizowaniu celów transferowych, bo upatrzyłem sobie Michała Żyro, który świetnie radził sobie na wypożyczeniu w Rapidzie Wiedeń. W dodatku zarząd wykupi stadion, co pozwoli na zredukowanie miesięcznych wydatków. Podpisałem umowę jako klub patronacki z Bayernem Monachium, dzięki czemu może uda mi się wypożyczyć jakiegoś ciekawego zawodnika z ich rezerw. Próbowałem Emre Cana, jednak zarząd Bayernu zablokował to wypożyczenie.

Wklejam jeszcze profile dwóch zabijaków, dzięki którym zdobyłem majstra.

Austriacki Van Persie :lol:
Obrazek

i

Słoweński Ozil :shock:
Obrazek

Wróć do „Hyde Park”