Re: Liverpool (zbiorczy)

Awatar użytkownika
masacra
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7924
Rejestracja: 16 lip 2007, 15:20
Reputacja: 1683
Lokalizacja: Central Perk

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post autor: masacra » 17 maja 2013, 17:57

Biały pisze: Zresztą nie można przeciętnego Anglika wstawiać do pierwszego składu tylko dlatego, że równie słaby na tym samym etapie kariery Carragher rozwinął się na bardzo dobrego gracza.

Tego nie można. Mozna za to wydac kolejne miliony na 5 nowych Papadopulosów, z których sprawdzi sie 2 z czego po 20 miesiącach jeden stwierdzi, że trofeów marzy i pogoda nie ta, a w ogóle to w Londynie albo w Paryżu czy Madrycie z chęcią by pomieszkał troche, bo tu klimat zły i dogadac z nikim się nie może bo niby po angielsku mówią ale jakby nie po angielsku i cholera wie co jeszcze.
Przy tym tak co 10 kolejek mozna ponarzekać, ze kolejne młode talenty które blyszczały w juniorach i rezerwach, dostają tak mało szans na gre w pierwszym zespole.

Przez ostatnie 15 lat bylismy tam i widzieliśmy to. Nie przyniosło to mistrzostwa, jedynie regres niewidywany w Liverpoolu od dziesiątek lat. Chciecie wierzyć że receptą na wyjście z tego regresu, jest jeszcze więcej tego co nas do tego regresu doprowadziło to wierzcie i dalej krzyczcie o potrzebie kupowania nowych, lepszych, drozyszych piłkarzy.

Przykład Carraghera zmusza własnie do refleksji nad polityka transferowa prowadzoną przez klub w tych ostatnich latach i stosunkiem do wychowanków czy piłkarzy sprowadzonych do klubu za gówniarza. Ja się ciesze, że prawdopodobnie w klubie tez zdaja sobie z tego sprawę, bo podobno poszukiwan młodych talentów po świecie na taka skalę jak w tym momencie ten klub w swojej historii jeszcze nigdy nie prowadził.

Wracając do tego Papadopulosa i Kellego. Ze mnie tez zaden skaut, w dodatku nie widziałem chyba na oczy tego Greka jak sadze po nazwisku. Byc może masz racje może przewyzsza w czyms tam Kellego czy nawet Skrtela.
Ale jaką masz pewnosc, że za 5 lat Kelly nie będzie na takim etapie jak Carra w roku 2006, tylko, że np w Srokach bo my kupilismy mega utalentowanego greckiego półboga w jego miejsce, który moze równie dobrze nie byc nigdy lepszym niż jest obecnie? Sadze, że zadnej. Warto zaryzykowac z Kellym tym bardziej, że kasa nie sramy, a naprawde w klubie sa pozycje, które wymagają pilniejszych wzmocnień niz środek obrony. Skrtel z Aggerem udowodnili juz swego czasu, z jak obaj trafia z forma to graja na najwyższym ligowym poziomie, a taki backup jaki mamy teraz na te pozycje jest wg mnie własnie optymalny jak spojrzec na nasze mozliwości finansowe i to, ze w przyszłym roku bedzie mniej meczy bo w Europie nie gramy.

Napisze jeszcze inaczej. Biorac pod uwage to, że potrzebujemy kupic w tym okienku więcej niz 1 piłkarza i że nasze mozliwości finansowe sa ograniczone to nie sadze aby udało sie kupić na obrone kogoś lepszego i przy tym bardziej perspektywicznego niz w tym momencie jest Kelly. Jesli ten Grek to rzeczywiście taki kozak to wątpie aby jego klub puścił go za czapke śliwek. Podobno z tego powodu też zrezygnowaliśmy z Ashleya Williamsa ze Swansea, za którym podobno najbardziej upierał sie sam Rodgers bo Walijczycy spiewali kwoty oscylujace w granicach tego co zapłaciliśmy za Joe Allena.

PS:Carragher nie był równie słaby na tym etapie kariery co teraz jest Kelly. Był duzo, duuuuuzo słabszy. Tyle, ze prawie cały czas zdrowy i grał na wszystkich pozycjach w defensywie jak była potrzeba. Ale piłkarsko? Jak dziecko we mgle. Kelly przy nim to futbolowy adonis.
Ostatnio zmieniony 17 maja 2013, 18:05 przez masacra, łącznie zmieniany 1 raz.

Wróć do „Anglia”