E tam. Strzelili bramkę, oddali piłkę, stracili bramkę. Cały Real Mou. Pisałem o tym ostatnio. Standardowe i wkurwiające.
Wyraźnie widać różnicę w nastawieniu obydwu drużyn. Real podchodzi do tego na zasadzie, że jak wygrają, to fajnie, jakiś podrzędny pucharek do kolekcji. Atletico jeśli wygra ,to będą wspominać przez dziesięć lat.
A teraz pora zacząć grać w piłkę bo motywacja jest taka, jakby mecz miał się sam wygrać. Zupełnie jak w Dortmundzie, tylko Atletico jest słabsze niż Borussia. Po przerwie trzeba zmienić to podejście i zaatakować w końcu.



