Słowa Urbana.- Byłem zdziwiony, że karnego nie strzelał Dwaliszwili. Dobrze się skończyło i nie ma sprawy. Daję mi to jednak trochę do myślenia. Kosecki był zawsze silny mentalnie i teraz pokazuje, że umie to sprzedać. Potrafi zaprezentować szybkość i dzięki temu jest bardzo trudnym rywalem. Cessay dostał żółtą kartkę, a potem mógłby czerwoną. Kuba jednak myślał, że zawodnik Lecha idzie do niego, aby podziękować mu za grę. Ja wiedziałem jednak, że ma inne zamiary. Gdyby „Kosa” był bardziej doświadczony to by padł na murawę. On jest jednak jeszcze trochę nieopierzony.



