No rok 2014 jest pewnie kluczem w tym wszystkim. Wydaje mi się, że czekają na Prandelliego i Allegri o tym wie. To, że miałby być trenerem na przeczekanie to IMHO mniejszy problem. Cały sęk tkwi w tym, że w tym sezonie przewidywane są zmiany trenerów w Napoli, Romie i pewnie Interze, czyli Max znajdzie sobie pracę w dobrych klubie, gdzie nie będzie pomiatany przez prezydenta. Za rok takiego komfortu nie będzie miał.Zgadzam się.
Allegri prawdopodobnie odejdzie, jednak jeśli tak się stanie, to tylko dlatego, że na rok 2014 jest szykowany nowy trener i on nie chce być trenerem na przeczekanie. I ma rację, należy mu się od klubu więcej.
Wydaje mi się, że sytuacja w klubie jest taka - klub nie chce dać mu przedłużenia umowy już teraz (co by go zabezpieczyło przed zastąpieniem np. przez Prandelliego za rok), więc postawi sprawę na ostrzu noża z zarządem i odejdzie. Możliwi następcy wymieniani w mediach (wszyscy, co do jednego, łącznie z Mazzarim) to nieporozumienia w kontekście takiego klubu jak Milan i mam nadzieję, że będą się trzymali z dala od tego klubu.
Osobiście wydaje mi się, że dzisiaj pożegnamy się z Maxem. I dla mnie w takim wypadku albo pozostawić Tassottiego i czekać na Prandelliego, albo zakręcić się na rok przy Juppie odchodzącym z Bayernu. Nie widzę sensu stawiania na Seedorfa (osobiście uważam, że ma potencjał na wielkiego trenera, ale za wcześniej jest), Inzaghiego czy łączonych z nami Holendrów.
Jorginho zostanie w Veronie, bo ta awansowała do Serie A. Taka była umowa, o której wszyscy mówili. Przynajmniej mam taką nadzieję.



