Inną, w sumie też lepszą opcją, było oddanie Romana z Saviolą w zamian za obiecywanego 'cracka'. Teraz ta perspektywa odpada, a 7, 10, czy nawet 12 mln euro ma nikły wpływ na pozyskanie klasowego gracza typu Henry, Torres, czy Joaquin.
Co do dwóch pierwszych nazwisk to możemy już raczej o nich zapomnieć. Wygrać wyścig o Joaquina (mając za rywali Abramowicza i Pereza) też będzie bardzo trudno.
Oj żeby się nie okazało, że przybycie Van Bommela i Ezquerro rozpoczęło i zarazem zakończyło zakupy Barcy w letnim mercato


