Milan mnie rozwalił przy bramce. Dali jedynemu zawodnikowi ze Sieny, który potrafi rzucić zabójczą piłkę tyle czasu i miejsca, że gol po prostu musiał paść. W dodatku Siena miała dwie piłki na 2:0. Emegara ma dziś dzień, lepiej by Milan skończył testować jego możliwości.
Myślałem, że Milan szybko trzepnie gola czy dwa i będę mógł przeskoczyć na inne mecze, które mnie bardziej ciekawią w tej kolejce, a tu może będziemy świadkami najbardziej dramatycznych 45 minut sezonu!


