Jakby nie patrzeć przy takiej ilości zmian na trenerskich stołkach może nas czekać czas przemian w europejskiej czołówce i ustalenie nowej hierarchii. To może być np. okazją dla takiego City do wkroczenia wreszcie do europejskiej czołówki czy dla Liverpoolu na odbicie się w ligowej trampolinie ale i sporo będzie zagadek bo jest kilka drużyn, które mogą osłabić swój obecny status w europejskiej czołówce.
Najbardziej widoczne zmiany zapowiadają się w Anglii i tu praktycznie wyścig, w którym od dwóch lat prym wiodły kluby z Manchesteru zacznie się zupełnie od nowa bo całe top3 zmieni szkoleniowców. O ile Mourinho raczej z miejsca będzie wyciągnie łapy po mistrzostwo tak Pellegrini i Moyes to mimo wszystko zagadki. To może być też szansa np. dla takiego Boasa, który fajnie sobie radzi w Tottenhamie i ma materiał ludzki zdolny do sukcesów.
Generalnie okazuje się, że z tych najistotniejszych graczy przed poważnymi przemianami uchowają się tylko Bayern, Juventus i być może BVB. Celowo nie wymieniłem Barcelony bo w tym klubie struktura pewnie pozostanie niezmieniona ale zanosi się na to, że Katalończyków czekają całkiem poważne przemiany kadrowe. BVB z kolei może i utrzyma na jeszcze jeden sezon Lewego, Hummelsa i pozostałe gwiazdy ale przy tak wątłej kadrze i obrotach jakie mieli w ostatnich latach spodziewam się, że następny sezon może im dać ostro w kość.
Oj ciekawy będzie ten następny sezon ale równie ciekawe będzie lato zmian bo z pewnością będziemy też świadkami poważnych transferów.



