Właśnke na tym polega problem.
Mnie się wydaje, że o ile Rossel to centuś o tyle jak się napali na jakiegoś zawodnika to się trochę zapomina... a na Neymara się ewidentnie napalił.
Z drugiej strony to jak go kupią nawet za 50 baniek to nie będę narzekał bo się szybko zwróci (mam na myśli zyski finansowe nie sportowe).



