Widziałem wczoraj na twitterze mase komentarzy kibiców Liverpoolu, którzy szydzili z Kolo, śmichy chichy, że słaby, coś o tym, że kolejny piłkarz z Arsenalu z "mentalnościa zwycięzcy", ale na przypomnienie, że z Arsenalem zdobył 5 trofeów i później kilka z City (w tym tytuły mistrzowskie) to była cisza... bo w Liverpoolu tytułu nie było jednak troche dłużej niż w Arsenalu...
Carragher wielką legendą (slusznie) i wychwalany pod niebiosa, a Kolo wyśmiewany, podczas gdy przeglądając wczoraj suche statystyki, wypadali podobnie, w niekorych elementach lepszy Kolo, w niektórych Jamie. Kolo jest bardzo doświadczony, dobrze radzi sobie z piłką przy nodze, nie wiem z czego się tu śmiać.



