Nie rozumiem tych podśmiechujek. Przecież nie od dzisiaj wiadomo, że Kolo najlepiej grał właśnie wtedy, gdy u boku miał Campbell i Gallasa. Ok, z innymi partnerami też było nieźle, ale w parze w tymi których wymieniłem Toure liderem raczej nie był.sickstick pisze:masacra pisze:Toure zawsze musiał mieć koło siebie lidera aby grać naprawdę dobrze.Mówisz o Sendarosie czy Djourou? Gdyby ktoś poprosił mnie o wskazanie obrońcy-lidera, to w pierwszej chwili pomyślałbym o Kolo.



