Otóż to. Można (i należy) spodziewać się, że Thiago piłkarsko dorośnie i nabierze doświadczenia, ale pewnych cech się z niego nie 'wypłucze' co zresztą byłoby bez sensu ponieważ właśnie te wszystkie cechy, które odróżniają go od Xaviego budują przecież obraz zawodnika, który uchodzi za niezwykle utalentowanego. Robić z Thiago piłkarza podobnego do Creusa to jak spiłować kły/pazury u drapieżnika.Emerald pisze:Należy pamiętać, że Thiago jest jeszcze młody i ma czas, żeby dorosnąć i okrzepnąć, ale Xavi do swojej roli przygotowywał się jako zawodnik bardziej defensywny niż ofensywny więc różnice między nimi będą widoczne zawsze.
Zgadzam się, to są bardzo trafne spostrzeżenia. Muszę jednak powiedzieć, że ja nie widzę Thiago w roli dyrygenta Barcelony. Ma papiery na świetnego gracza, może być w przyszłości jednym z najlepszych w drużynie, ale dyrygentem? Nie sądzę. Moim zdaniem przyszłość Barcelony to raczej powrót do gry z klasyczną '9' i cofnięcie Messiego choć w sumie Argentyńczyka nie trzeba cofać. Sam to robi pojawiając się tak często w środku pola i atakując/rozgrywając z głębi.Emerald pisze:Ja natomiast rolę następcy Xaviego postrzegam jako rolę niezależną od pozycji na boisku. Widzę Alcantarę jako dyrygenta i mózg Barcelony, bo jestem przekonany, że ma do tego predyspozycje. Natomiast pewności nikt mieć nie będzie puki się mu nie da szansy. Bądźmy szczerzy - nie da się dyrygować zespołem do którego się wchodzi z ławy. Albo dostaje się miejsce w składzie i czas, żeby to wszystko zaiskrzyło, albo się nie da.
W pełni się z tym zgadzam, mam natomiast obawy czy ludzie decydujący aktualnie o kształcie składu Barcelony są podobnie elastyczniMeToYou pisze:Absurdem byłoby szukanie zawodnika takiego samego pod każdym względem.
Właśnie dlatego akurat w takim klubie jak Barcelona powierzanie Thiago roli rozgrywającego jest ryzykowne. Ile zespołów gra tak wysuniętą linią obrony? Każda strata na połowie boiska (rejon operowania rozgrywającego) jest szczególnie groźna. Gdyby Thiago grał wyżej i był lepiej asekurowany to wtedy mógłby rozwinąć skrzydła. W przeciwnym razie musi grać ostrożniej co mu zwyczajnie nie służy.MeToYou pisze:Thiago moim zdaniem w pełni się nadaje do roli następcy Xaviego. Czasami jego zagrania mogą wyglądać na niechlujne, ale to efekt tego, że nie boi się on zagrać trudnej piłki co czasem może nie wyjść. Bycie rozgrywającym to ciężka robota w takim klubie jak Barca gdzie akcji ofensywnych zwykle jest bardzo dużo.
MeToYou pisze:Trzeba pamiętać, że gorsze występy przeplata genialnymi i jedyne czego mu trzeba to stabilizacja formy. Jest to do osiągnięcia przy regularnej grze. Jedyne czego potrzebuje do zastąpienia Xaviego jest.... faktyczne zastąpienie go. Powinien więcej grać kosztem generała.
Nie rozumiem. Przecież w praktyce oznaczałoby to jedynie Busquetsa w miejscu Xaviego. Uważam, że mógłby sobie radzić a w zamian drużyna zyskałaby na sile i asekuracji w środku pola. Oczywiście nie miałem na myśli stałego przejścia na takie granie. Nie muszę Ci chyba przypominać ile razy Pep grywał Keitą w pomocy i to bynajmniej nie w roli DM-a.MeToYou pisze:Może i kawał świata wychodzi tak, ale w Barcelonie kawałem nazwaliby takie rozwiązanie. Nie ten klub, nie ta filozofia footballu.
Zubi i reszta zdążyli już pokazać, że ich słowa są gówno warte niestety.MeToYou pisze:Thiago zostanie, Zubi się zorientował jak wygląda sprawa z klauzulą i była podobno rozmowa z samym Thiago, w której był przekonywany, że klub pokłada w nim wielkie nadzieje. Wątpie bardzo w jego odejście.
Niech mi jakoś mod pomoże z cytowaniem bo coś nie wychodzi
Heh szybka rekacja



