Re: NBA...

Awatar użytkownika
majer13
Kapitan
Kapitan
Posty: 2924
Rejestracja: 05 cze 2006, 19:57
Reputacja: 53
Lokalizacja: Miasto know - how !

Re: NBA...

Post autor: majer13 » 02 cze 2013, 13:37

Morrow pisze: Na papierze SAS wygląda bardzo dobrze i w tej chwili najmocniej ale ja bym niczego nie przesądzał, szczególnie jeśli po drugiej stronie będzie Miami
Gdybyśmy mieli sezon 2011/12 zgodziłbym się. Ale nadal twierdzę że jeśli Wade się nie obudzi, to LBJ maksymalnie urwie dwa mecze. Wystarczy spojrzeć na finał konferencji. San Antonio również ich zdominuje w pomalowanym, ale będzie miało jeszcze dwie rzeczy których brakuje Pacers : grę dystansowa oraz olbrzymi potencjał z ławki. Jeśli Heat tak męczą się w trwającej serii to na ten moment nie widzę żadnego logicznego faktu, po którym mógłbym powiedzieć: jest szansa. No jest jeszcze przewaga na ławce trenerskiej i nie ma tutaj żadnej dyskusji. Tak jak pisze od początku Heat potrzebują Wade - bez niego albo odpadną już na wschodzie albo po 5-6 meczach przegrają finał ;)

Wróć do „Inne sporty”