Ja uważam, że gdyby Lewy nie był naszym największym problem, nie mielibyśmy takich problemów ze strzelaniem goli. Jeśli to jest napastnik na poziomie światowym, to trzeba od niego wymagać gry na takim samym poziomie w reprezentacji i w drużynie. A nawet jeśli nie, bo nie będzie z kim, to i tak tego typu zawodnik powinien robić widoczną różnicę na tle rywala typu Mołdawia. To samo Błaszczykowski. Niby jest ok, dużo biega, jest wszędzie, ale wczoraj pokazał 60% tego co w BVB gra. W drugie połowie Salamon był odpowiedzialny za rozgrywanie piłki, wszyscy skrzydłowi stali i gubili piłkę.Dr.Football1 pisze:Akurat Lewandowski jest naszym najmniejszym problemem moim zdaniem.
Fornalik jakby widział co Kosa grał w ostatnich meczach, nie powołałby go nawet do kadry. A jeśli już przy nim jesteśmy, oglądałem wywiad po meczu i co? Zero wkurwienia, jakby gówno go to obchodziło że odpadliśmy z MŚ. Widziałem spokojnych trenerów, ale nawet oaza cierpliwości po takiej klapie motała by się na wszystkie strony i pokazała cień zdenerwowania
I jak on ma pobudzić ten zespół? Wyobrażam sobie szatnie i Fornalika motywującego Kubę czy Lewandowskiego
Jakby ktoś robił sondę- Sagan do kadry, Lewy na ławkę, Fornalik do teatru.



