Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Post autor: Wilmore » 11 cze 2013, 15:50

ryba_82 pisze:Naprawdę wierzycie iż Tevez zgodzi się na obniżkę pensji z około 9/10mln. funtów na 4mln. euro?
Tak, to dla mnie też brzmi jak sci-fi. No ale nie znam charakteru tego piłkarza, w przypadku Kaki na przykład możemy mieć pewność, że nie będzie mowy o obniżce do poziomu Milanu.
Tyle że jak spojrzysz na fakty, to coś jest na rzeczy. Wiele mediów podaje, że Tevez miał ustne porozumienie z Juventusem, a chyba nikt nie ma wątpliwości, że Juventus nie da mu więcej niż 5-6 milionów (nie to, że ich nie stać, taka polityka).
Z Milanem Tevez porozumiał się już półtora roku temu, gdy miał przejść do Milanu, a już wtedy wiadomo było, że budżet płacowy będzie odchudzany. Od miesięcy mówi się, że Milan ma salary cup ustawione na 5 milionów rocznie i nie da nikomu więcej. Nie będzie wyjątku dla Teveza.
To nie to, że daję wiarę wszystkim plotkom (a jest ich strasznie dużo od dwóch dni) na temat Teveza w Mediolanie. Przyjmuję jednak za bardzo prawdopodobne, że Argentyńczyk przejdzie do Włoch, a tam mu nikt nie da więcej niż 6 milionów (podejrzewam nawet, że Tevez dogadał się z Juventusem na 5 rocznie). Musi być więc skłonny do znacznej obniżki zarobków. Nie mówię dokładnie o 4 milionach, ale we Włoszech nie spodziewam się, by dostał nawet 2/3 swojej pensji z City.

Nie rozumiem jednoczesnego zainteresowania Milanu Tevezem i jednym z dwójki Pastore/Eriksen. Ten drugi brzmi nieprawdopodobnie, w powrót Javiera do Włoch wierzę (nie to, że do Milanu konkretnie), ale po co oni obaj Milanowi?
Nawet w przypadku sprzedaży Robinho i Boatenga będziemy mieć nadal dziurę na ofensywnym pomocniku i dwie gwiazdy w ataku. Media piszą o transferze dwóch ofensywnych graczy, ale to by skazało jednego z nowych na ławkę. Wydaje się to więc bzdurą, nie uwierzę, że Pastore czy Tevez zamienią swoje kluby na pozycję pierwszego wchodzącego w Milanie.
Śmierdzi mi to sprzedażą Faraona. Jeśli Galliani natychmiast załata tę lukę trzema transferami (do pierwszego składu: trequartista, napastnik, pomocnik/obrońca), to nie byłoby to głupie i nie sprowadzałoby Milanu do poziomu Ajaxu (jak sprzedaż Faraona np. tylko dla zbilansowania budżetu).
Mam jednak nadzieję, że do tego nie dojdzie. Wolę oddanego Faraona niż trzech świetnych najemników.

W temacie Boatenga: zainteresowane są angielskie ekipy, mówi się o kwocie transferu między 15-20 milionami euro. Najlepsze, co Milan może spotkać, to rywalizacja kilku ekip: w plotkach przewija się City (nie wierzę), Tottenham i Chelsea. Z drugiej strony, dziś CdS podało, że Marotta w zemście za Teveza skontaktował się z ekipą Boatenga i chce go ściągnąć za rok do Juventusu za darmo.
Parę dni temu pojawiła się plotka, że Bayern jest Boatengiem zainteresowany i planuje złożyć Milanowi ofertę wymiany za Jerome Boatenga z drobną dopłatą Bawarczyków. Wziąłbym to bez mrugnięcia okiem.
Problem z Boatengiem jest taki, że zapomniał, jakim był graczem jako "27" i chce grać jako "10". Sam się krzywdzi, bo jako pomocnik ma potencjał na bycie najlepszym na świecie, a jako ofensywny pomocnik, skrzydłowy jest jednym z dziesiątków takich graczy. Mam wrażenie, że za daleko zaszły zmiany w jego głowie i już nie będzie chciał w Milanie grać w pomocy.

Wróć do „Włochy”